ADRES SKRZYNKI POCZTOWEJ SP 28 DO E-DORĘCZEŃ od 01.01.2025 r. AE:PL-49857-79029-CBVCA-24

Dziecko ma prawo mówić NIE. – przeczytaj rodzicu

Dziecko ma prawo mówić NIE. Nie każda czułość jest bezpieczna. Nie każdy dotyk jest mile widziany.
– „No daj cioci buziaka.”
– „Przytul się do wujka.”
– „Nie bądź niegrzeczny, przecież babcia się stara.”
– „Oj, nie marudź, to tylko przytulenie.”
Brzmi znajomo?
To codzienne sceny, które wielu dorosłych uważa za niewinne.
Ale dla dziecka mogą być naruszeniem granic. I początkiem nauki, że jego „nie” nic nie znaczy.
📣 W Miesiącu Praw Dziecka oddajemy głos tym, którzy najczęściej go nie mają. Tym, którzy nie prosili o czułość na siłę. Tym, którzy dziś próbują odzyskać granice — i siebie.
🗣️ Głos dziecka — tego się nie zapomina
„Nie chciałam się przytulić. Byłam zmęczona, zawstydzona, nie czułam się bezpiecznie. Ale mama powiedziała, że babci będzie przykro. Że nie wypada. Że to tylko przytulenie.
Więc się przytuliłam. Z zaciśniętym gardłem. Z napiętym ciałem. Z łzami, których nikt nie zauważył. I wtedy nauczyłam się, że moje „nie” nic nie znaczy.
Potem już nie mówiłam „nie”. Nawet wtedy, gdy ktoś mnie dotykał, a ja czułam, że to nie jest w porządku. Bo przecież nie wolno odmawiać. Bo przecież to tylko gest.
Dziś mam czternaście lat. I nie wiem, czy moje ciało naprawdę należy do mnie. Bo kiedyś nie należało. Należało do dorosłych, do ich oczekiwań, do ich emocji.
I jedno pytanie nie daje mi spokoju: Dlaczego nikt mnie nie nauczył, że moje granice są ważne?”
🗣️ Głos dziecka — kiedy „przytulenie” boli
„Wujek pachniał alkoholem. Zawsze, gdy przychodził, mama mówiła: „No, przytul się, nie bądź niegrzeczna”. Nie chciałam. Ale nie wolno było odmówić.
Przytulał mocno. Za mocno. Czułam jego ręce na plecach. Czułam jego oddech. Czułam coś, czego nie rozumiałam — ale wiedziałam, że to nie powinno się wydarzyć. Czułam wybrzuszenie w jego spodniach. I wstyd. I strach. I bezsilność.
Nikt nie widział. Nikt nie zapytał. Nikt nie zatrzymał.
Dziś mam siedemnaście lat. I wiem już, że to nie było tylko „niekomfortowe przytulenie”. To było molestowanie seksualne. To było naruszenie moich granic. To było coś, czego nie powinno się nigdy usprawiedliwiać rodziną, alkoholem, tradycją.
Bo kiedy dziecko mówi „nie”, a dorośli to ignorują — zostaje tylko cisza. I blizna. I pytanie, które nie daje spokoju: Dlaczego nikt mnie nie ochronił, zanim było za późno?”
🧠 Co dziecko słyszy, gdy ignorujemy jego sprzeciw?
= „Twoje ciało nie należy do ciebie.”
= „Musisz się zgadzać, żeby nie sprawić komuś przykrości.”
= „Nie wolno ci odmówić dorosłemu.”
= „Twoje emocje są mniej ważne niż dobre samopoczucie innych.”
To nie są lekcje, które chcemy przekazywać. A jednak przekazujemy je — w imię uprzejmości, tradycji, „dobrego wychowania”.
🧒 Dziecko ma prawo do granic.
Ma prawo nie chcieć się przytulić. Ma prawo nie lubić całusów. Ma prawo czuć dyskomfort przy dotyku. Ma prawo powiedzieć „nie” — i być wysłuchane. To nie jest niegrzeczność. To asertywność. To zdrowa reakcja. To sygnał, że dziecko ufa sobie i swojemu ciału.
🧭 Drodzy Rodzice — to od Was wszystko się zaczyna.
Nie ucz dziecka, że jego ciało jest dostępne „dla dobra innych”. Nie ucz, że musi się zgadzać, żeby nie urazić dorosłych. Nie ucz, że uprzejmość jest ważniejsza niż granice.
Zamiast tego:
Powiedz: „Nie musisz się przytulać, jeśli nie chcesz.”
Powiedz: „Twoje ‘nie’ jest ważne. I ja je szanuję.”
Powiedz: „Masz prawo decydować o swoim ciele.”
Powiedz: „Jeśli ktoś przekracza Twoje granice — możesz mi o tym powiedzieć.”
Bo jeśli dziecko nie nauczy się mówić „nie” w bezpiecznym domu,
nie będzie umiało powiedzieć „nie” tam, gdzie naprawdę trzeba.
🛡️ Jak stanowczo sprzeciwić się rodzinie — i nie stracić siebie
– „To tylko buziak, nie przesadzaj.”
– „Fanaberie, dziecko musi się nauczyć uprzejmości.”
– „Wy to jacyś dziwni jesteście, teraz wszystko wam przeszkadza.”
– „Za naszych czasów to się nie marudziło.”
Brzmi znajomo?
To nie tylko presja. To próba rozbrojenia granic, które właśnie próbujesz zbudować. Jeśli jesteś rodzicem, który chroni swoje dziecko — możesz usłyszeć, że jesteś przewrażliwiony. Że robisz z igły widły. Że wychowujesz „niewychowane” dziecko.
Ale prawda jest inna:
Chronisz to, co najważniejsze.
Uczysz dziecko, że jego ciało należy do niego.
Uczysz, że „nie” to pełne zdanie.
Uczysz, że miłość nie wymaga poświęcenia granic.
🗣️ Co możesz powiedzieć, gdy rodzina naciska:
– „Rozumiem, że kiedyś było inaczej. Ale dziś wiemy więcej — i robimy lepiej.”
– „Moje dziecko nie musi nikogo przytulać, żeby być dobrze wychowane.”
– „Szanuję wasze uczucia, ale najpierw szanuję granice mojego dziecka.”
– „Nie każę wam się tłumaczyć ze swoich decyzji — proszę, nie oceniajcie moich.”
– „Jeśli moje dziecko mówi ‘nie’, to znaczy ‘nie’. I ja to wspieram.”
To nie jest fanaberia. To fundament. To wychowanie w szacunku, nie w uległości.
🧡 Dziecko nie prosi o zdjęcie zrobione ukradkiem.
Nie prosi o to, by ciocia wrzuciła je na Facebooka w kąpieli.
Nie prosi o to, by wujek przytulał je na siłę, pachnąc alkoholem.
Nie prosi o to, by jego ciało było komentowane, oceniane, udostępniane.
Dziecko prosi — choć często bez słów — o coś znacznie ważniejszego:
– O zgodę, zanim ktoś sięgnie po aparat.
– O szacunek, zanim ktoś sięgnie po jego ciało.
– O granice, zanim ktoś je przekroczy „dla żartu” lub „z miłości”.
– O to, by jego emocje były ważniejsze niż dobre samopoczucie dorosłych.
– O to, by jego prywatność była wartością, nie przeszkodą.
Bo jedno zdjęcie wrzucone bez pytania może zostać z nim na zawsze. Nie w albumie. W pamięci. W wstydzie. W bliznach.
📖 Przeczytaj.
Informacje ze strony: fundacjapozytywni.org